Gotówka na start, czyli skąd wziąć pieniądze na rozkręcenie biznesu?

 

Od dawna wiadomo, że najważniejszy jest pomysł. W dalszej kolejności motywacja, ciężka praca i cierpliwość. Czasem jednak nawet najlepsza koncepcja i zapał nie wystarczą, gdy brakuje nam pieniędzy na rozruch. Niejeden biznes nie wystartował właśnie z powodu braku kapitału. Często przyczyna leży nie w braku gotówki, lecz po prostu niedostatecznej wiedzy na temat sposobów jej pozyskania. Na jakie wsparcie finansowe może liczyć początkujący przedsiębiorca?

 

Pięć średnich krajowych na początek

Pierwszą i obecnie najpopularniejszą formą wsparcia jest dotacja z Powiatowego Urzędu Pracy. Na chwilę obecną do wzięcia jest prawie 20 tys. złotych. Oferta skierowana jest przede wszystkim do bezrobotnych, ale również do studentów. W przypadku tych drugich istnieją pewne ograniczenia, mianowicie powinni studiować w trybie zaocznym lub wieczorowym.

Żeby otrzymać taką dotację, trzeba zgłosić się do najbliższego Urzędu Pracy i wypełnić wnioski (w tym najważniejszy – biznesplan, który jest głównym kryterium decydującym o przyznaniu wsparcia finansowego).

Niezwykle ważna jest uwaga, że pula przeznaczona na tego rodzaju wsparcie jest ograniczona i w niektórych jednostkach została wyczerpana. Spowodowane jest to szybkim przyrostem beneficjentów
z poziomu 27,9 tys. osób (2005 r.) do poziomu 45 tys. osób (2007 r.)

Biznesplan i co dalej?

Poprawny wniosek powinien zawierać między innymi informacje dotyczące rodzaju działalności, którą chcemy podjąć, prognozowane przychody, a także  kalkulacje kosztów wraz ze wskazaniem źródeł ich finansowania.

Ponadto należy określić kwotę, o którą się ubiegamy – nie może ona przekroczyć pięciokrotności średniej krajowej (wg GUS). Decyzję w sprawie przyznania dotacji powinniśmy otrzymać w ciągu 30 dni.

Gdy urzędowa komisja uzna, że nasz pomysł ma sens, zostanie zawarta pisemna umowa z bezrobotnym. Od tego momentu, żeby nie stracić dotacji, musimy wydawać środki zgodnie z przyjętymi wcześniej założeniami (pokazując faktury i rachunki). Samą działalność powinniśmy prowadzić co najmniej przez 12 miesięcy.

Śpiesz się powoli

Wsparcie  z Funduszu Pracy cieszy się relatywnie wysokim zainteresowaniem. Z roku na rok obserwuje się nawet kilkudziesięcioprocentowy wzrost pozytywnie rozpatrzonych wniosków. W niektórych Powiatowych Urzędach Pracy mieliśmy więc do czynienia z  wyczerpaniem przeznaczonych na ten cel środków. Popularność programu jest duża, a wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze większa, gdyż z racji nowelizacji Ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, od nowego roku wsparcie wzrośnie do ponad 18 tys. złotych (czyli do 7 średnich krajowych).

Warto więc zastanowić się, czy chcemy zacząć biznes już w tym roku, czy też może lepiej poczekać kilka miesięcy i starać się o większą kwotę.

Euro na rozkręcenie biznesu?

Pomoc w założeniu własnego biznesu ma nam do zaoferowania także Unia Europejska. Ze środków unijnych na założenie pierwszej firmy można dostać aż 10 tys. euro. Suma ta wchodzi w skład Działania 6.2 (Wsparcie oraz promocja przedsiębiorczości i samozatrudnienia), w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.

W porównaniu do dotacji z Funduszu Pracy, pieniędzy w ramach POKL jest wiecej, można uzyskać większa kwotę dofinansowania, ale jest też więcej formalności (co akurat w Unii Europejskiej nie jest wyjątkiem).

Więcej potencjalnych beneficjentów

O wsparcie ze środków UE mogą starać się nie tylko bezrobotni oraz studenci zaoczni i wieczorowi, lecz także osoby fizyczne zamierzające rozpocząć prowadzenie działalności gospodarczej (z wyłączeniem osób, które posiadały zarejestrowaną działalność gospodarczą w okresie 12 miesięcy przed złożeniem wniosku o uzyskanie wsparcia w ramach projektu). Preferowane jednak będą:
•    osoby do 25. roku życia i po 45. roku życia;
•    osoby pozostające bez zatrudnienia przez okres powyżej 24 miesięcy;
•    kobiety (zwłaszcza powracające po przerwie związanej z urodzeniem i wychowaniem dzieci oraz wchodzące po raz pierwszy na rynek pracy);
•     osoby niepełnosprawni;
•    osoby zamieszkujące na obszarach wiejskich, w gminach wiejskich i miejsko-wiejskich oraz mieszkańcy miast do 25 tys. mieszkańców, które zamierzają podjąć zatrudnienie w zawodach pozarolniczych (niezwiązanych z produkcją rolną i zwierzęcą). To ostatnie kryterium związane jest z zachęcaniem do tworzenia miejsc pracy poza rolnictwem.

Gdzie ubiegać się o 10 tys. EURO?

W ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki wyznaczone są konkretne instytucje pośredniczące, w których należy składać wnioski. Jednak w zależności od danego województwa mogą one być różne. Na przykład w przypadku województwa mazowieckiego takie jednostki są aż dwie: Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych oraz Wojewódzki Urząd Pracy.

Program, który najbardziej nas interesuje, jest w fazie przyjmowania, bądź przygotowania do przyjmowania wniosków o dotacje. W związku z tym już teraz warto zainteresować tym tematem i nie zwlekać ze złożeniem wniosku.

Który program wybrać?

Między dotacją z urzędu pracy, a wsparciem z programów unijnych występują mniejsze lub większe różnice – w zależności od kryterium, które weźmiemy pod uwagę. Założenia każdego z  tych źródeł dofinansowania są niemal identyczne – aktywizacja zawodowa osób bezrobotnych, i tych najbardziej zagrożonych utratą pracy.

Pozostaje więc pytanie, która dotacja jest dla nas lepsza. Żeby to sprawdzić, należy przeanalizować wymagania każdego programu i zastanowić się nad dokładnym celem przeznaczonych środków. Możliwe, że spełniamy kryteria określone w obu programach. Wówczas warto pomyśleć nad ich połączeniem, gdyż (ku uciesze wielu potencjalnych beneficjentów) proponowana nowelizacja taką możliwość przewiduje. Byłby to niewątpliwie krok milowy w polityce promującej przedsiębiorczość, ponieważ nigdy wcześniej nie było możliwości otrzymania aż tak wysokiego wsparcia (łącznie prawie 60 tys. zł) i na tak szeroką skalę.

tekst: Karol Walczak

foto: Mariusz Wojnowski


artykuł pochodzi z 10/2008 numeru magazynu "Okiem Studenta"